Karygodne zachowanie Jerzego Janowicza w meksykańskim challengerze

Jerzy Janowicz przegrał półfinałowe spotkanie z Kanadyjczykiem Denisem Shapovalovem 6/4, 3/6, 6/7(4). Mecz rozgrywany był na kortach twardych w ramach challengera w Gudalajarze. Jak to często bywa w spotkaniach Polaka, nie obyło się bez kontrowersji.

Mecz od pierwszej piłki zapowiadał się na ciekawy i wyrównany. Pierwszy set powędrował na konto Janowicza, dzięki jedynemu przełamaniu w tym secie, w 9. gemie.

W drugiej partii Shapovalov wyszedł na prowadzenie 3-0 w niecodziennych okolicznościach. Wszystko zaczęło się od drugiego gema... Przy jednej z piłek zagrywanych przez Denisa, ktoś z publiczności wywołał aut, jednak sędzie nie zareagował. Wściekły Janowicz wszczął awantury, po czym wezwał na kort supervisora, który wytłumaczył mu, że nie ma wpływu na zachowanie publiczności. W tym momencie Polak dostał pierwsze ostrzeżenie. Po chwili Janowicz wystrzelił piłkę w stronę publiczności za co dostał drugie ostrzeżenie. Polakowi było mało i w kolejnej akcji ponownie wysłał piłkę w stronę widowni, za co ponownie otrzymał ostrzeżenie.  W konsekwencji stracił nie tylko punkt, ale sędzia ukarał go utratą całego gema i w takich okolicznościach Shapovalov wyszedł na prowadzenie 3-0 w 2. secie. Przewagi nie oddał już do końca seta i wyrównał bilans setów na 1-1.

W decydującej partii obaj panowie serwowali bardzo dobrze. Nie było żadnego przełamania serwisu w tym secie, choć Polak w 10. gemie miał break pointa, w tym wypadku również piłkę meczową. W tie-breaku minimalnie lepszy okazał się 17. letni Denis Shapovalov i to on awansował do finału.

Skrót spotkania (absurdalna sytuacja z 2. seta rozpoczyna się od 4:25)

1 Response

  1. Szkoda że Janowicz nie potrafi się opanować.

Leave a comment