Co się dzieje z Dominiką Cibulkovą ?

Zeszłoroczna triumfatorka turnieju mistrzyń z Singapuru przechodzi poważny kryzys formy. Jeszcze kilka miesięcy temu Dominika Cibulkova uważana była za jedną z tych zawodniczek, które miały walczyć o największe trofea w tym sezonie. Niestety z zawodniczki, która zachwycała swoją dyspozycją tenisową w zeszłym roku, pozostało niewiele. 

Lista sukcesów Dominiki Cibulkovej z zeszłego roku jest bardzo długa. Największy z nich to oczywiście zwycięstwo w turnieju kończącym sezon WTA Finals w Singapurze. Oprócz tego wygrywała turnieje WTA w Katowicach, Eastbourne i Linzu. Grała także w finałach w Acapulco, Wuhan i Madrycie.

Nie sposób zapomnieć jej kilku wybitnych spotkań, które zapierały dech w piersiach. Przez cały sezon 2016 udowadniała, że jest zawodniczką uniwersalną, odnajdującą się na każdej nawierzchni, z każda przeciwniczką. Wyróżniała się przede wszystkim nieprawdopodobna walecznością i regularnością. Popularna "Domi" to typ wojowniczki, która nigdy się nie poddaje. To właśnie ten waleczny i zadziorny charakter uznaję za jej największy atut.

Niestety coś niedobrego stało się w tym sezonie ze Słowaczką. Właściwie to za nami ponad połowa sezonu, a ona nie zagrała jeszcze turnieju na miarę swoich możliwości. O ile słabe występy z początku roku można było usprawiedliwić faktem ciężkiej końcówki poprzedniego sezonu, o tyle obecnie ciężko szukać jakichkolwiek racjonalnych argumentów w temacie bardzo słabej gry Dominiki.

Właśnie Cibulkova pożegnała się z turniejem w Eastbourne, gdzie broniła tytułu sprzed roku. Słowaczka przegrała w 2 setach z Brytyjką Heather Watson (126. WTA). Była to trzecia z rzędu porażka Dominiki na trawie w tym sezonie. W Birmingham przegrała w 3 setach z Czeszką Lucie Safarovą (34. WTA), natomiast w holenderskim s'Hertogenbosch uległa Niemce Antonii Lottner (147. WTA).  Przypomnę, że w zeszłym roku bilans Cibulkovej na trawie wynosił 9/1, w tym mamy obecnie 0/3!

Wimbledon tuż, tuż... Słowaczka w zeszłym roku dotarła do ćwierćfinału, także w tym sezonie plan minimum to zapewne wyrównanie tego rezultatu. Z obecną dyspozycją wydaje się być to mało realne. Przyczyny słabej gry szukałbym w przygotowaniu fizycznym. Zawsze podziwiałem jej pracę nóg, która ustawiała jej resztę elementów gry.

Dominika Cibulkova ma tydzień, aby coś poprawić w swoim tenisie. Na pewno ważne będę pierwsze rundy turnieju. Jeśli uda się je przejść, być może pewność gry, pomysł oraz wiara w sukces powrócą. W innym wypadku czeka ją spore rozczarowanie.

 

No Comments Yet.

Leave a comment